Oni

Reżyser „Boskiego” po raz kolejny zagłębia się w meandry włoskiej polityki. Długo oczekiwany obraz okazuje się jednak co najmniej mierny. Zamiast ciekawej opowieści o barwnym polityku, jakim jest Silvio Berlusconi – otrzymujemy kolejną opowieść o starości i zdawaniu sobie sprawy, iż wszystko ma swój kres. Filmu nie ratuje ani świetny Toni Servillo, ani nawet plejada nagich ciał pięknych modelek. Tym razem sztuczki Sorrentina zawodzą – miał być film z głębią, wyszło wielkie bla bla bla.

„Oni” (2018, reż. Paolo Sorrentino)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *