„Osada” (2004), reż. M. Night Shyamalan

Kiedy w 2004 roku Manoj Shyamalan nakręcił „Osadę”, zarówno ze strony publiczności, jak i krytyki pojawiło się wiele opinii, że jest to „początek końca” indyjskiego reżysera. Kevin Thomas z „Los Angeles Times” nazwał film „nużącym, zamiast prowokującego i tak nieprzekonującym, że aż niedorzecznym”, a Desson Thomson z Washington Post stwierdził, iż „w przeważającej części film jest oszałamiającym rozczarowaniem”.

Romans po holendersku

Paul Verhoeven, najsłynniejszy ze współczesnych holenderskich reżyserów, zaliczył w ostatnich latach wielki powrót. Ponad 20 lat po tym, jak jego „Showgirls” (1995) wygrały osiem Złotych Malin, „Elle” (2016) zyskało międzynarodową sławę, ukoronowaną dwoma Złotymi Globami i nominacją do Oscara. Pomimo artystycznych wzlotów i upadków, całą jego twórczość cechuje zainteresowanie ludzką skłonnością do czynienia zła.

Roma

Estetyczne zmywanie podłogi z dodatkiem panoramicznych zdjęć w monochromatycznych odcieniach. “Roma” to film niebanalny, zrealizowany z kameralnym wyczuciem, ale i rozmachem. Cuaron pokazuje historię służącej – Cleo, łącząc ją z wydarzeniami Meksyku lat 70., ale pozwala widzowi na odnalezienie uniwersalnych pierwiastków. Reżyser w szerokich planach dba o każdy, najmniejszy detal, a widz ma szansę odbyć wędrówkę we własne wnętrze. „Roma” (2018, Alfonso Cuarón)

Zwierzęca natura

Człowiek w skrajnych sytuacjach życiowych traci zmysły, orientację, poczucie własnej wartości. Porzuca swoją ludzką naturę na rzecz tej drugiej, dzikiej, nieokiełznanej, pierwotnej. „Ajka” to historia kirgiskiej dziewczyny, poszukującej lepszego jutra w moskiewskiej kranie śniegu, pełnej bólu, krwi i nieprzychylnych spojrzeń. Instynkt przetrwania decyduje o tym, czy kolejnego dnia ujrzymy wschód słońca. Ajka (2018, reż. Sergei Dvortsevoy)

Winni

Dwa pokoje, mężczyzna ze słuchawkami, kubek kawy i ogromny budżet za rachunek telefoniczny. Potencjalnie najgorszy pomysł na thriller wszech czasów, a w rzeczywistości zjawiskowy debiut reżyserski. „Winni” to film o irytującej, w dużej mierze również widza, bezsilności oraz wykańczającej walce z samym sobą, zarówno o honor, jak i wybaczenie. “Winni” (2018, reż. Gustav Möller)

Symfonia obitej mordy, czyli obrazy przemocy w „Daredevilu”

19 lat na karku i teczka z rysunkami pod pachą – oto dobytek Franka Millera po przeprowadzce na Manhattan. Napadany był seryjnie, ale wtedy miał pecha. Rozsmarowali go na chodniku, podeszwą wykonując USG brzucha. Uciekał przez 3 przecznice z powidokiem pistoletu w nozdrzach. „Wściekłem się, upokorzyli mnie” – stwierdził. I skontrował autorską inkarnacją „Daredevila”, z której wyrósł później serial Netflixa (2015-2018).

„Oldboy. Zemsta jest cierpliwa” (2013), reż. Spike Lee

Film w reżyserii Spike’a Lee z 2013 roku jest swego rodzaju remakiem, a także próbą przeniesienia na grunt amerykański filmu „Oldboy” z 2003 w reżyserii Chan-wook Parka. Obydwa dzieła opowiadają tę samą historię: mężczyzna po wielu latach więzienia musi wytłumaczyć sobie i oprawcy, dlaczego został uwięziony i z jakiego powodu wyszedł na wolność. Koreański oryginał okazał się sukcesem, bardzo dobrze przyjętym przez krytykę oraz publiczność. Jednakże, amerykańska wersja filmu nie przypadła do gustu wielu osobom. Główna fala krytyki spadła na Lee za to, że złagodził elementy pojawiające się u Parka i zmienił w znacznym stopniu fabułę dzieła.

Zabójcze maszyny

„Zabójcze maszyny” są jednym z filmów opowiadających o Ziemi po apokalipsie. Jednak dzięki sprytnemu poprowadzeniu fabuły oraz nieoczywistym zwrotom akcji, dzieło wyprodukowane przez Petera Jacksona jest interesującą odskocznią od innych produkcji tego typu. Najwięcej na tym zyskują dobrze dobrani aktorzy, którzy mogą się wykazać w swoich rolach. „Zabójcze maszyny” (2018, reż. Christian Rivers)

Fuga

Po kolorowym kiczu i piosenkach „Córek Dancingu” Agnieszka Smoczyńska opowiada kolejną historię w bardziej szarych kadrach. Towarzysząca jej w procesie twórczym Gabriela Muskała sprawdza się zarówno jako twórczyni scenariusza, jak i główna aktorka, która swoją rolą ożywia napisane słowa. Jej Alicja-Kinga porusza się po ekranie oderwana emocjonalnie od innych bohaterów, a jednocześnie wywołuje szeroką gamę emocji u widza. Burząc i na powrót budując swoją tożsamość, wchodzi konflikt ze swoim starym życiem, egzystuje tymczasowo w teraźniejszym i poszukuje przyszłego. Film staje się studium nieustannego zapominania i przypominania sobie o elementach składowych własnego ja. „Fuga” (2018, reż. Agnieszka Smoczyńska)

Bohemian Rhapsody

Kleszcz – zwierzę obrzydliwe i bezużyteczne, które, by przeżyć, musi pasożytować na czym popadnie. Jego filmowym ekwiwalentem byłoby bez wątpienia „Bohemian Rhapsody” Bryana Singera, bezwstydnie żerujące na największych hitach grupy Queen, od siebie dodając jedynie wrażliwość i logikę godne stawonoga. „Bohemian Rhapsody” (2018, reż. Bryan Singer)

Trzy kobiety. Portret rodzinny

W jednym z odcinków „Ostrych przedmiotów” (2018) mieszkańcy Wind Gap obchodzą święto upamiętniające bohaterski czyn jednej z kobiet, która – wystawiając się na zbiorowy gwałt – uchroniła przed śmiercią swojego męża i innych żołnierzy armii konfederackiej. Wydarzenie to stało się mitem założycielskim dla społeczności miasteczka, odgrywanym rokrocznie w spektaklu. Nastoletnia Amma gra w nim główną rolę, wcielając się we własną praprababkę. Na jednej z prób proponuje alternatywną wersję wydarzeń, w której jej bohaterka zamiast poświęcić się dla męża, uczy kobiety strzelać, tworząc żeński oddział rezerwy. Reżyserujący przedstawienie nauczyciel nie zgadza się na modyfikację scenariusza, twierdząc, iż historii nie da się zmienić. Wydaje się jednak, że to nastoletnia Amma trafnie diagnozuje Wind Gap, w którym kobieta – tak kiedyś, jaki i teraz – może być jedynie ofiarą lub sprawcą.